#
ul. Nowa 8, 45-695 Kraków 519-695-458 kontakt@logoplasm.org

Koniec z nieprzyjemnym znieczuleniem u dentysty

Nowoczesne metody znieczulenia Rozwój technologii łagodzących ból doprowadził do pewnego paradoksu. Lekarze dentyści coraz częściej zauważają bowiem, że kiedy pacjenci nie przychodzą do nich regularnie z obawy przed bólem, tak naprawdę nie boją się bólu związanego z borowaniem, ale nieprzyjemności wynikających z podawania znieczulenia, które tradycyjnie jest stosowane za pomocą zastrzyku. Efektem tego, chociaż oczywiście nie tylko tego problemu, jest powszechność problemów próchniczych w naszym kraju. By temu zaradzić, stomatolodzy opracowali specjalny komputerowy sposób podawania znieczulenia, który jest w stanie zrewolucjonizować leczenie zębów odsyłając klasyczną strzykawkę do lamusa. Bezbolesne znieczulanie Strzykawka w rękach dentysty to dla wielu osób sygnał, że zaraz będzie bardzo bolało. Niestety, nie jest to strach pozbawiony podstaw. Podawanie znieczulenia ręcznie jest problematyczne, ponieważ wykorzystuje się do tego sporą igłę, wkłuwa się w bardzo delikatne tkanki, a potem podawanie leku ma charakter powodujący rozpychanie tkanek i ich drobne uszkodzenia.

Podawanie znieczulenia w sposób komputerowy zmienia ten stan rzeczy w sposób bardzo istotny. Przede wszystkim, tempo podawania leku jest kontrolowane nie przez lekarza, a przez procesor urządzenia, co umożliwia obniżenie ilości leku podawanego w jednostce czasu do poziomu fizjologicznego. Innymi słowy, tkanka dostaje tyle leku, ile jest w stanie przyjąć i nie powstają żadne uszkodzenia. Nic wiec nie boli. Pozostaje jeszcze problem samego wkłucia się, ale i to zostało rozwiązane. Przede wszystkim, wykorzystywana jest nieporównywalnie cieńsza igła. Lek jest podawany wolniej, więc nie musi ona być duża. Do tego dochodzi jeszcze specjalna technika podawania leku na powierzchnię tkanki przez specjalny płaszcz wytwarzający się zaraz nad powierzchnią igły. Zanim wejdzie ona w kontakt z tkanką, znajdujący Siena jej końcu lek ją znieczula, dzięki czemu przebijanie tkanek nie jest bolesne dla pacjenta. Zmniejszanie skutków ubocznych znieczulenia Dużym problemem w przypadku klasycznego znieczulenia jest także to, że jest ono mało dokładne. Chociaż lekarz będzie pracował z jednym zębem, konieczne w praktyce jest znieczulenie całego łuku, a odrętwieniu podlegają też wargi i policzki.

Strach przed podaniem znieczulenia Zdarzają się przypadki, ze ten fakt powoduje nawet panikę, a dyskomfort to standard. Przy znieczuleniu komputerowym można dokładnie ustalić, jaka część zębów zostanie znieczulona i jeśli jest taka potrzeba, można znieczulić jeden ząb bez naruszania reszty. Skuteczność znieczulenia nie jest w żaden sposób mniejsza, a w zasadzie wszystkie efekty uboczne zostają usunięte. Co ważne, mniejsze jest też ryzyko przygryzienia odrętwiałego języka czy policzka. Co z oczu, to z serca Jak się okazuje, ogromne znaczenie praktyczne ma nawet sama różnica estetyczna w stosowaniu obu metod. W podejściu klasycznym mamy wielką strzykawkę z długą igłą, a znieczulenie komputerowe wykorzystuje coś na kształt długopisu. Ludzki mózg łączy widok igły z bólem i w ten sposób wytwarza w sobie awersję do gabinetu stomatologicznego. Jest na to nawet naukowa nazwa – aichmofobia. Na koniec warto też dodać, że znieczulenie komputerowe ma ogromne znaczenie u dzieci, ponieważ w ich przypadku próg bólu jest bardzo niski i niejednokrotnie nie ma go wcale. Ból przy znieczulaniu może wywołać traumę pozostającą potem z małym człowiekiem przez całe jego życie. Co więcej, dzieci bardziej się boją wszystkich negatywnych efektów ubocznych związanych z utratą czucia w różnych rejonach twarzy.

#